Raymond Arroyo Z EWTN Zwiedziony Przez Jana Pawła II
13 stycznia, 2026
SUPPORT
Copy Link
https://endtimes.video/pl/raymond-arroyo-z-ewtn-zwiedziony-przez-jana-pawla-ii/
Copy Embed
watykankatolicki.com - Kanał w języku polskim

[Raymond Arroyo:]  Gdy mówił. Gdy się modlił. I miał w sobie nadprzyrodzoną – Jan Paweł miał taką – nadprzyrodzoną świadomość. Myślę, że był mistykiem. Gdybyś kiedykolwiek był z nim w kaplicy, tak jak ja. Pamiętam, gdy po raz pierwszy wprowadzono mnie i moją żonę do kaplicy, jego prywatnej kaplicy w Pałacu Apostolskim. I wtedy – Kardynał Dziwisz wcisnął mi książkę przed twarz i powiedział: „To Pan będzie dzisiaj czytał”.

A ja na to: „O, wspaniale!” Powiedział więc: „Idź się modlić”. I otworzył drzwi, a ja wszedłem.  Zobaczyłem Jana Pawła II samego, na klęczniku przed ołtarzem. To było coś, co zapierało dech w piersiach. Było to jak ujrzenie Mojżesza podczas rozmowy z gorejącym krzakiem, rozumiesz? To było coś w tym rodzaju – coś wisiało w powietrzu. Panowała cisza.

Ale gdy się modlił – a działo się to czasem publicznie, co można usłyszeć, gdy wsłuchasz się uważnie w nagrania ze Światowych Dni Młodzieży i innych wydarzeń. Wydawał taki charakterystyczny dźwięk: „mmmm…” [dźwięk długiego jęczenia].  Mmmm… To był rodzaj głębokiego pomruku, stękania, kiedy on modlił się na poziomie, który – jak wiesz, nie jest tym samym co ja odmawiający Zdrowaś Maryjo odwożąc dzieci. Jest to zupełnie coś innego. I ta głęboka duchowość. 

A potem nastąpił po nim Benedykt, ten genialny umysł.  Słodki, drogi, pokorny człowiek. Taki skromny, o tak bardzo łagodnym sposobie bycia. Genialny! Po prostu genialny. Mam na myśli umysł, jakiego jeszcze nie widzieliśmy. Powinien zostać Doktorem Kościoła i jestem pewien, że z czasem tak się stanie.

 

SHOW MORE